To jeden z tych tematów, wokół których narosło tyle legend, że trudno oddzielić fakty od marketingu. Magiczny guzik, święty Graal przyjemności brzmią atrakcyjnie, ale rzeczywistość jest dużo bardziej złożona i ciekawsza.
Zamiast szukać jednego miejsca, lepiej spojrzeć na swoje ciało jak na całość. Różne obszary współpracują ze sobą, a przyjemność nie sprowadza się do jednego punktu.
Pisząc ten artykuł, opieraliśmy się na aktualnych badaniach z zakresu anatomii i seksuologii. Pokazujemy, co naprawdę kryje się za pojęciem punktu G.